sobota, 7 grudnia 2013

Podobno "łatwy chleb dla zapracowanych"...

    Pierwszy weekend w domu od kilku miesięcy.
Co my mamy zrobić z taką ilością wolnego czasu?;)
Może to dobra okazja by upiec chleb?
Przed ciążą zdarzało mi się piec chleby na zakwasie. Teraz nie mam czasu na zrobienie zakwasu, a tym bardziej na wyrabianie chleba. Mam jednak postanowienie-na nowy rok-zrobić zakwas i piec jak najwięcej. Chce, żeby moja córka jadła chleb z domowej piekarni, po za tym pieczenie chleba mam w genach..

    Niestety nie zachowały się przepisy z piekarni moich dziadków, dlatego namiętnie testuję przepisy z bloga Whiteplate, a dokładnie:
http://pracowniawypiekow.blogspot.com/



Pulpeciątko nie chciało pomagać, ale do jedzenia to jest pierwsze...

Wyglądało dobrze, choć intuicja podpowiadała mi, że coś jest nie tak...

Po 12-stu godzinach ciasto delikatnie wyrosło...postanowiłam poczekać jeszcze 5 godzin...

To nie wygląda za dobrze:(

To już lepiej...

A to całkiem dobrze!

Zjedliśmy ze smakiem:) mój honor uratowałam szynką dojrzewającą i sosem de lux z Lidla:)
Wniosek:
1.długa przerwa w kuchni osłabia instykt;
2.nie umiem korzystać z drożdży;
3.potrzebuje zakwas!!!
:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz