wtorek, 28 kwietnia 2015

sobota, 25 kwietnia 2015

Prezenty dla dwulatki

Co kupić dziecku, które cieszy się z zabawy w sklep, kiedy może sprzedawać owoce narysowane przez matkę na kartkach. Co zadowoli dziecko, które nie potrzebuje nic po za obecnością tejże matki. Wszystkie granice są w naszej wyobraźni, ale w końcu znudziło mnie tworzenie jednorazowych różdżek ze słomek do picia i folii aluminiowej. I teraz się okaże, że prezenty dla mojej córki-maniakalnej wróżki zmieniającej wszystkich w żaby, wynikły z mojego lenistwa i egoizmu;);)

Pomysł na prezent dla dwulatki, prezent na drugie urodziny

1. Po pierwsze : RÓŻDŻKA - must have!! Długo szukałam odpowiedniej, bo miałbyć to prezent na lata i z myślą o następnych pokoleniach. Mam taką cichą nadzieję, że takie właśnie przedmioty będą odnajdywane przez moje wnuki na strychu starego domu...Korona była w zestawie i ..pomyślałam, że taki komplet wykorzystamy w przyszłości.. na przedszkolne bale;)
2. APARAT, to kolejna rzecz, która będzie nam służyła przez lata. Jeśli nie wydarzy się coś niezaplanowanego to przyda się np. na szkolnych wycieczkach. Aparat robi prawdziwe zdjęcia o jakości porównywalnej do współczesnych zdjęć z telefonu. Po za tym uważam, że pierwsze zdjęcia wykonane własnoręcznie przez dziecko są ciekawą pamiątką.
 3. KOŃ i inne zwierzęta. Laura uwielbia konie, jeździmy do stadniny co drugi dzień i obserwujemy zachowania tych pięknych zwierząt. Chcemy mieć ich jak najwięcej, również w tej postaci;)
4. Akcesoria, takie jak okulary i spinki to oczywista oczywistość, niezbędnik każdej małej kobietki, która chce naśladować swoich rodziców i ich zachowania.
5. BLUZY, to już wartość dodana do urodzin obchodzonych w tym samym miesiącu. Niestety nie nałożyłyśmy ich w tym ważnym dniu bo pogoda nie dopasowała się do przewidzianej/zaplanowanej garderoby;)


sobota, 11 kwietnia 2015

Alternatywne śniadanie

Codziennie szukam inspiracji i nowych przepisów na zdrowe słodycze. Idealnie gdyby nie zawierały mleka, cukru i mąki.
Tym razem składniki i wykonanie było banalnie proste, ciasto robi wrażenie, a przy tym dobrze smakuje. Spełnia też jedną z najważniejszych funkcji, czyli można je podać dziecku na śniadanie.

ciasto z surowej kaszy jaglanej i jabłek

Ciasto nie wymaga dużego zaangażowania, a jego bazą są tylko dwa składniki: surowa kasza jaglana i jabłka. Czego chcieć więcej?

Składniki:
- 300g. surowej kaszy jaglanej,
- 1kg dobrych, słodkich, soczystych jabłek,
- łyżeczka cynamonu/ łyżeczka cukru waniliowego/ 2 łyżki miodu lub cukru/ garść rodzynek (opcjonalnie, wg uznania).

Realizacja.
Jabłka myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Do jabłek dodajemy surową kaszę jaglaną i mieszamy. Jeśli mamy ochotę słodzimy. Masę przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200st. Pieczemy 90 min.

alternatywne śniadanie



piątek, 3 kwietnia 2015

Bezglutenowe i deserowe naleśniki ryżowo-kokosowe

Zamiast gotować żurek albo piec babę wielkanocną dzielę się z Wami przepisem na zdrowe i pyszne śniadanie lub deser. Codziennie poszukuję nowych pomysłów, by przekonać moją córkę, że bułka z dżemem nie jest jedynym śniadaniem, które może jej smakować. Zbojkotowała już jajko, owsiankę i kaszkę, a ja mam co raz mniej siły by walczyć z jej upodobaniami.
Tym razem się udało!! Hura!!
Zjadłyśmy bezglutenowe naleśniki z mąki ryżowej i mleka kokosowego. Niestety nie podam dokładnego przepisu, ponieważ robiłyśmy je razem i zapisywanie lub zapamiętanie konkretnych miar i wag byłoby dla mnie dodatkowym utrudnieniem;);)
Postępowałyśmy w następujący sposób:
* do wysokiego naczynia wlałyśmy 200ml mleka kokosowego (takiego z kartonu, nie z puszki),
* wbiłyśmy jajko,
* łyżką stołową dodawałyśmy mąkę ryżową do uzyskania konsystencji nieco rzadszej niż ciasto naleśnikowe,
* usmażyłam je na patelni z dodatkiem niewielkiej ilości oleju kokosowego (pół łyżeczki wystarczyło na ok. 6 naleśników).



 I na koniec patent na miękkie naleśniki:
* Usmażone naleśniki należy kłaść na talerzu i przykryć drugim talerzem.
Smacznego!!

czwartek, 2 kwietnia 2015

Polecanki, czyli matka poleca...

Są takie rzeczy, myśli, potrawy, filmy i książki, które stają się sensem dnia, miesiąca, a czasem życia. To one mnie kształtują, inspirują, relaksują i motywują do działania. To o nich chciałabym myśleć, rozmawiać i pisać. Dlatego powstanie, tu na blogu, takie miejsce gdzie skupię się jedynie na nich. Zaczynamy!

KSIĄŻKI

Po długim okresie "hibernacji" wróciłam do czytania. Ostatnio przeżyłam wspaniałą czytelniczą przygodę z "Bezcennym" Zygmunta Miłoszewskiego. To fantastyczna książka dla tych, którzy zapomnieli, że czytanie sprawia przyjemność i bywa inspirujące.
Autora znam z programu "Drugie śniadanie mistrzów", a w tym roku przyznano mu Paszport Polityki, a to już dla mnie wystarczający argument, żeby zapoznać się z jego twórczością. Miłoszewski znany jest przede wszystkim z mocnych, bestsellerowych kryminałów.
Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron. Po za wątkiem społeczno-politycznym i romansowym, podejmuje również tematy z zakresu historii sztuki.
"Bezcenny" to międzynarodowy thriller łączący najlepsze cechy prozy Dana Browna, Arturo Perez-Reverte i Umberto Eco. W miejsce każdej rozwiązanej zagadki pojawia się kilka następnych, zwrot akcji goni zwrot akcji, a bohaterowie w poszukiwaniu zaginionego arcydzieła wpadają na trop tajemnicy, która najnowszą historię świata wywróci do góry nogami. Możni tego świata zrobią wszystko, aby nie ujrzała ona światła dziennego.
"Bezcenny" to pełne błyskotliwej erudycji kompendium wiedzy o sekretach historii sztuki. O genialnych artystach, o szalonych kolekcjonerach, o chciwych marszandach, o wielkiej grabieży z czasów okupacji, a także o szwindlu, jakim jest dzisiejszy rynek sztuki.
(*http://lubimyczytac.pl/ksiazka/176419/bezcenny)

Jak dla mnie (mało wytrawnego czytelnika) książka przystępna, inspirująca, ciekawa. Niezwykłe opisy nienachalnie zachęcają do pogłębiania wiedzy o polskim malarstwie.
Polecam!


FILM
Body/ Ciało Małgorzaty Szumowskiej
Nie mam okazji chodzić do kina na premiery, ale staram się przynajmniej obejrzeć te filmy, które uznam za interesujące. Film Body/ Ciało Małgorzaty Szumowskiej to jak dla mnie "lekki" film o ważnych sprawach. To obraz relacji międzyludzkich, pełen życiowych refleksji, według mnie każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Bardzo dobry, polski film z genialną rolą Mai Ostaszewskiej.

BLOG

Odkryłam go stosunkowo niedawno, zauroczył mnie zdjęciami i treścią, czerpię z niego inspirację i zachwycam się przy każdym nowym wpisie.
 http://thepolkadotproject.blogspot.com/ to miejsce dla mnie idealne.Marzę o takiej przyszłości dla mojego bloga ;)

TEATR

Jeśli myślicie, że teatr to nieodpowiednie miejsce dla dzieci to jesteście w dużym błędzie. Ja nie miałam żadnych oporów, by pójść tam z moja niespełna dwuletnią córką. Uważam, że dzieci powinny spędzać czas z dorosłymi w różnych przestrzeniach publicznych, mają do tego prawo!! Przedstawienie "Nieboskłon" w Teatrze im. Bogusławskiego w Kaliszu odbywało się w małej sali głównego budynku. Przed rozpoczęciem spektaklu powstało "małe" zamieszanie, mimo iż niektóre z dzieci spokojnie oczekiwały na rozwój wydarzeń, to zdecydowana większość miała potrzebę zwiedzania teatru i eksplorowania otoczenia. Moja córka należała oczywiście do tej drugiej grupy poszukującej przygód niekoniecznie kulturalnych. Ostatni dzwonek wywołał stres u kilku opiekunów, bo naprawdę trudno było ujarzmić rozemocjonowaną grupę malutkich dzieci. Na szczęście po kilku minutach niesamowitego przedstawienia większość dzieci siedziało już z otwartymi ustami, bacznie obserwując aktorów. Dla mnie to również było wyjątkowe doświadczenie, przekonałam się, że dzieci wcale nie potrzebują wielokolorowych przestrzeni, natłoku dźwięków i wartkiej akcji.
Spędziłyśmy kreatywnie, kulturalnie wolny czas i na pewno jeszcze to powtórzymy.
Wszystkie szczegółowe informacje dostępne na: http://www.teatr.kalisz.pl/?page=spektakle&id=188

 INTERNET

Na koniec...pozdrowienia dla wszystkich kawalerów i ich dziewczyn;);)
https://www.youtube.com/watch?v=M7c2-UGWycc