czwartek, 20 listopada 2014

19.

Księżniczka Laura ma 19 m-cy i przeżywa swoją pierwszą miłość.
Jej wybranek Djego, to bardzo sympatyczny chłopak, który lubi zwierzęta i podróże. Spędzają razem kilkanaście minut dzienie najczęściej rano. Je w jego obecności śniadanie i razem przeżywają bajkowe przygody.
Czasem Djego pojawia się na ekranie telewizora w towarzystwie swojej kuzynki Dory, wtedy Laura okazuje swoje zadowolenie głośnym krzykiem i tańcem radości;)

Jak prawdziwa dziewczynka z wyższych sfer;) ma swoje humory. Nie znosi kiedy ktoś mówi jej co ma robić. To ona decyduje czy pożywienie, które jej przygotowałam jest wystarczająco dobre. To ona preferuje chodzenie i rzadko kiedy decyduje się na jazdę wózkiem. Nie lubi skarpetek, rajstop i łapci (czego nie potrafi zrozumieć matka #uwielbiamciepłeskarpety).
Kiedy ubierze coś po swojemu, nałoży czapkę, nieswoje buty lub po prostu się ubrudzi, szybko udaję się w stronę kryształowego lustra by podziwiać swoje oblicze.

Ma pragnienie ciągłej wyższości. By uzyskać pożądany efekt wchodzi na wszystko co znajduje się powyżej jej wzroku. Na szczęście szybko nauczyła się w jaki sposób należy upadać, by zrobić sobie jak najmniejszą krzywdę.

Chadza spać o przyzwoitych porach i budzi się w nocy by sprawdzać czy "służba" czuwa.

Namiętnie woła mamę:
"Mamo, chodź!!!"
"Mamo, ap!!"(czyt. wysadź mnie, do góry)
"Mamo, mmmm."(czyt. umyj)
itd..

Popołudnia spędza na malowaniu.
Najlepiej przy staludze lub przy lodówce:)
Kiedy bawimy się plasteliną to leży na brzuchu, ot taka fanaberia;)

Wieczorem zażywa kąpieli w pianie, a kiedy piana opadnie trenuje pływanie na żabkę i pieska. Towarzyszy jej gumowa kaczka, która namiętnie wyjada wyimaginowaną bułkę na brzegu;)
Kwa, kwa!!!!
Dziub, dziub...

Czasem musi wyjść na spacer do ogrodu...
Wtedy pasjami pokonuje schody, wypatruje ko-ko (ptaki) i góry liści, w których można się wytarzać...


niedziela, 9 listopada 2014

co je konik?


Mama: Co to?
Laura: Kkkk
M: A co je koń?
...

jadłospis małego dziecka, co je półtoraroczne dziecko, dziecko je tylko mleko,jak zająć dziecko w kuchni, zabawy z dzieckiem w domu
Mama: Co to?
Laura: Koko
Mama ( nie wypada pytać jak robi kura więc..): Co daje koko?
L: Jajo

M:Co to?
L: Muuuu
M:Co daje krowa?
L: mllle

Tak spędzamy każdy dzień w porze przygotowywania obiadu. Bo co zrobić z dzieckiem, które nie potrafi nawet minutę zająć się sobą i trzyma cały czas matkę za rękę? Rozwiązanie jest jedno, sadzam dziecko na kuchennym blacie, a dokładnie na chlebaku i...organizuję rożne "konkursy". Poznajemy wtedy smaki, rozszyfrowujemy kształty i bawimy się solą, pieprzem, cukrem i mąką.
Kuchnia nie jest czysta, a ubranie schludne, ale na pewno jest zabawa i się dzieje.
Produktem spożywczym, które wywołuję najwięcej emocji jest jajko. Laura może się nim bawić i patrzeć jak przechodzi różne transformacje:) Kiedy informuję ją, że będę używać jajka, a dokładniej będę je wbijać do jakieś masy, to krzyczy z radości i mnie ponagla krzycząc "jajo, jajo".
Ogromną frajdę sprawia też solenie i podjadanie cukru, dosypywanie mąki jest niezwykle frapujące, ale obieranie warzyw i ich mycie przebija wszystko.


Wydawać by się mogło, że dziecko tak zainteresowane przygotowywaniem pożywienia będzie równie szczęśliwe podczas jedzenia. A tu psikus!!
Laura regularnie odmawia spożywania śniadań i kolacji.
Wszelkiego rodzaju kaszki zostały znienawidzone, a chleb porzucony w kącie bez wyrzutów sumienia.
Moja córka nie znosi bananów i ryb. Nie zje ryżu, kaszy ani makaronu.
Mimo uwielbienia do jajka jajecznica czy jajko na twardo na talerzu nie jest już tak fajne .

jadłospis małego dziecka, co je półtoraroczne dziecko, dziecko je tylko mleko,jak zająć dziecko w kuchni, zabawy z dzieckiem w domu

Co zrobić, żeby zjadła ze smakiem: mleko, budyń, maliny, borówki, kurczaka, wołowinę, indyka, ziemniaki, fasolkę szparagową, marchewkę i wodę z sokiem malinowym babcinej roboty i to tyle!!!

czwartek, 6 listopada 2014

o sexie i nie tylko..

Czas płynie nieubłaganie, a ja łapie każdą chwilę i ciesze się nią. Afirmacja życia towarzyszy mi od kilku dni, a poprzedzała ją głęboka chandra. Wiem, że jestem nieprzewidywalna i niezrównoważona. Niespodziewanie zmieniam nastrój, wpadam w melancholię albo chce tańczyć i bądź tu mężu mądry. Współczuję moim bliskim, już wyobrażam sobie brutalną (dla mnie) przyszłość, kiedy to moja nastoletnia córka zakotwiczy się w "obozie" spokojnego i wyciszonego ojca. Stworzą zgrany duet mający na celu stać w opozycji do matki. Przechodzi mnie zimny dreszcz, kiedy o tym pomyślę, dlatego staram się i pracuję nad sobą. Z relacji mojego męża wynika jednak, że mój podły charakter nie ulega  ewolucji. Gdyby ktoś kiedyś jednak miał taką możliwość usłyszeć moje myśli wiedział by, że nie jestem, aż taka zła na jaką wyglądam;);)
Fakt, nie jestem odporna na ludzką głupotę!!Nie toleruję braku ambicji i wyobraźni. Nie jestem fanką braku refleksji i ciągłego narzekania. Nic nie poradzę, że wykluczam szybko z mojego towarzystwa osoby banalne i małostkowe.
Mam mocne przekonanie, że ludzie nas otaczający powinni pobudzać nas do działania, życia czy choćby myślenia. Dlatego uważam, że najbliższa mi osoba (mąż) ma obowiązek spełniać te funkcję:):) hiihh
Od razu nasuwa mi się kolejny temat związany ze społeczeństwem. Mianowicie- sex, przeprowadzono badania i stworzono raport "Seksualność i zachowania seksualne a poglądy polityczne". Pomijawszy przynależność partyjną, ok 65% badanych respondentów potwierdziło, że są zadowoleni ze swojego życia seksualnego. Po czym seksuolog Izdebski-przeprowadzający te badania-komentuję wyniki brakiem wymagań wśród Polaków. A ja poszłabym jeszcze o krok dalej. Myślę, że temat sexu jest w naszym kraju nadal tematem tabu. Nie wypada być niezadowolonym, bo to świadczy o nas. Badania były anonimowe, ale nawet to nie powoduje refleksji. Trudno nam siebie samych ocenić racjonalnie i obiektywnie. I ten brak wymagań...Większość nie ma pragnień, chęci, potrzeb, wyzwań i marzeń. Żyją z dnia na dzień.

 I temu właśnie kategorycznie się sprzeciwiam. Chce jeść smaczny i zdrowy obiad na ładnej zastawie, w sexownej bieliźnie pod domowym dresem, chce mieć dom i ogródek i wakacje w Barcelonie. Chce cieszyć się każdym dniem i widzieć wyraźnie jaka jestem szczęśliwa. Nie chce niczego żałować i nie chce popełniać błędów. Marzę o przyjemnej starości, pełnej radości i uśmiechu dla innych. Mam potrzebę zgłębiania wiedzy i czytania. Chciałabym bardzo zostawić po sobie jakiś ślad. Mały ślad ważny dla ludzkości.
:)
Mój mały-WIELKI ślad dla ludzkości;)