sobota, 21 grudnia 2013

Olej lniany i chleb zmieniajacy życie.


   Olej lniany jest w naszej lodówce od zawsze. Zazwyczaj nie zdążymy spożyć go na czas ( ma krótki termin ważności) ale staramy się używać go jak najczęściej. Rano "połykam" go na czczo i dokładam kilka kropel do kaszki Laury. Staram się wykorzystywać go również w codziennym gotowaniu, choć z tym bywa różnie. Olej ten jest zbawienny dla naszego organizmu ze względu na zawartość nienasyconych kwasów omega-3, omega-6, omega-9 i nasyconych kwasów tłuszczowych oraz witaminę E (przeciwdziała procesom starzenia się skóry). Olej lniany stosuje się przede wszystkim w celach zdrowotnych, traktując go jako element zdrowej, zrównoważonej i racjonalnej diety. Z racji tego, że oleju lnianego nie można podgrzewać, zazwyczaj spożywa się go jako dodatek do zup, sosów, sałatek. Tu warto jednak wspomnieć iż olej ten ma specyficzny smak i zapach- nie jest tolerowany przez wszystkich (również członków mojej rodziny););).
    Żeby nasza rodzinna dieta była zbilansowana stosuję w kuchni również siemię lniane, staram się przemycać ten wyjątkowo zbawienny specyfik w różnych formach. Najlepiej tolerowane są produkty w których jak najmniej czuć smak lnu;) Zdecydowałam się zrobić chleb osławiony w internecie jako chleb zmieniający życie. Ja skorzystałam z przepisu:
http://www.jadlonomia.com/2013/04/chleb-zmieniajacy-zycie.html
Bazą jest siemię lniane mielone i olej kokosowy. Miałam nadzieje, że zostanie zaakceptowany przez męża i będziemy go robić przynajmniej raz w tygodni...niestety!!Zjadłam go sama;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz