wtorek, 25 marca 2014

Przepis na zdrowie

Od kilku długich dni zmagam się z grypą, ten paskudny stan uniemożliwia normalne życie. Nie mam ochoty wstać z łóżka, kawa mi nie smakuje i jadłabym tylko rosół. Nie gotuję, nie sprzątam, ale jestem czynną matką karmiąca, więc zainfekowanie pierworodnej było nieuniknione. Diagnoza pediatry wywołała we mnie ogromne poczucie winy. Jesteśmy na prostej drodze do zapalenia oskrzeli. Nie wiemy czy to pokłosie pierwszych dni spędzonych w żłobku, czy bezpodstawne zaniechanie nałożenia zimowej garderoby. No trudno, musimy zacisnąć zęby i mimo braku sił witalnych uporać się z tymi zarazami, wirusami i bakteriami. Na szczęście pogoda wyhamowała, bo widok za oknem mógłby skutecznie popsuć mi humor.
Ale o co chodzi z tym zdrowiem?
    Wikipedia podaje,że: "Zdrowie to stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu, a nie tylko całkowity brak choroby czy niepełnosprawności. W ostatnich latach definicja ta została uzupełniona o sprawność do prowadzenia produktywnego życia społecznego i ekonomicznego, a także wymiar duchowy."
By czuć się zdrowo nie wystarczy nie być chorym? Jeśli jesteś zdrowy to jesteś sprawny i możesz być szczęśliwy. Rzeczywiście, kiedy jestem chora wydaje mi się, że kiedy byłam zdrowa to mogłam wszystko, że życie stało przede mną otworem i nie miałam żadnych ograniczeń. Teraz marzę o tym pięknym stanie;) Dzień w dzień myślę o tym jak w naturalny sposób pozbyć się tego choróbska z naszego domu. Piję sok z malin, koktajl z kiwi i cytryny, syrop z cebuli, jem kaszę jaglaną, paracetamol i nic..:(
Żeby uchronić się przed chorobą wystarczy przestrzegać podstawowych zdroworozsądkowych zachowań, czyli przede wszystkim dbać o higienę i odporność swojego organizmu.
   WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia zaleca w pierwszej kolejności trzy rzeczy: często myć ręce ciepłą wodą i mydłem, dużo spać i zdrowo się odżywiać, ponieważ zmęczenie, głód i stres osłabiają odporność organizmu, który jest wtedy bardziej podatny na wszystkie choroby,  grypę także.
Wynika z tego prosty wniosek, że trzeba zadbać o swoją odporność. Największym wrogiem odporności jest brak snu, brak odpowiednio zdrowego jedzenia i stres. Człowiek niewyspany, głodny i zestresowany jest osłabiony, a więc łatwiej może stać się ofiarą wirusa.
Trzeba spać co najmniej 8 godzin, żeby organizm mógł się zregenerować i nabrać sił. Jeść zdrowe posiłki, złożone z produktów dostarczających energii (a nie pustych kalorii) – ryb, kaszy, ryżu, chudego mięsa, warzyw, owoców. Trzeba pic dużo niegazowanej wody mineralnej, która pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu wszystkich narządów wewnętrznych. Unikać alkoholu, który niszczy DNA w zdrowych komórkach. Należy dużo się ruszać i przebywać na świeżym powietrzu.
Jeśli miałabym zrobić rachunek sumienia to dojdę do wniosku , że zaniedbałam przede wszystkim sen. Już od kilku tygodni Laura budziła mnie w nocy co godzinę. Jak się nad tym teraz zastanawiam, to ona nie robiła tego specjalnie i na złość ;) a z głodu. Mimo tego, że nie wygląda na wychudzoną to od jakiegoś czasu odmawia jedzenia, zaspokaja ją tylko pierś, ale na bardzo krótko. Po wczorajszej wizycie u lekarza postanowiłam zaprzestać karmienia piersią jak tylko wyzdrowiejemy. Cieszę się, że Laura chodzi do żłobka bo to ułatwi mi wprowadzanie nowych zasad żywieniowych. Choć ta wizja trochę mnie przeraża, wydaje mi się, że to przysporzy mi dodatkowych obowiązków. Liczę, że Laura okaże się na tyle wyrozumiała i nie będzie "robić scen"tak jak zdarzało jej się to do tej pory.
Wszystkim Czytającym życzymy dużo zdrowia!!!!

pinterest.com


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz