wtorek, 11 marca 2014

Piekę udka

Moja mama jest niekwestionowaną królową "nóżek", mam tu na myśli nogi kurczaka (choć własne też ma fantastyczne;)). Zachwycają się nimi wszyscy z jednym wyjątkiem, a jest nim mój mąż, niestety nigdy nie przepadał za smakiem pieczonego kurczaka. Jakie było moje zdziwienie, kiedy oznajmił mi bym przygotowała kurczaka a'la mama. Dopytywałam kilka razy, czy aby na pewno dobrze się zrozumieliśmy;) W końcu dałam się przekonać i zrobiłam szybkie udka. Wolę udka, bo jest na nich więcej mięsa. Nie sądziłam, że za pierwszym razem uda mi się doścignąć ideał, a jednak:):)Danie wyjątkowo łatwe, kilka ruchów, godzinę w piekarniku i obiad gotowy.

 Składniki:
  • 4 udka kurczaka;
  • sól, pieprz,czerwona papryka ostra i słodka;
  • kilka kropel oleju rzepakowego.
Przygotowanie:
Wklepałam w udka przyprawy i skropiłam olejem, włożyłam do lodówki na kilka godzin, po czym do piekarnika nagrzanego na 220 stopni na około godzinę.
Gotowe!!
 Smacznego!!

3 komentarze:

  1. Ja też lubię udka mojej mamy :) I to raczej tylko jej udka jem ze smakiem, bo ogólnie mam obrzydzenie do takiego mięska i jeśli jeszcze widzę je wcześniej surowe ;)
    Pieczesz w rękawie? Bo ja właśnie w rękawie bez żadnego tłuszczu (w sosie własnym;), a wcześniej obsypuję przyprawami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie piekłam ich w rękawie, a w naczyniu żaroodpornym widocznym na zdjęciu z pokrywką. Moja mama używa vegety, a ja nie stosuję takich specyfików;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używam vegety ;) Ale akurat do udek tylko przyprawy do drobiu

      Usuń