niedziela, 27 kwietnia 2014

Pierwszy sezon rowerowy uważamy za otwarty...

Z pewną nieśmiałością mogę stwierdzić, że Laura lubi jeździć na rowerze. Po znienawidzonym wózku i foteliku samochodowym obawiałam się, że kolejna forma transportu nie zostanie przez nią zaakceptowana. Na szczęście dwie próbne jazdy okazały się przyjemne i fascynujące, zarówno dla niej jak i dla nas;) Jesteśmy pełni nadziei i ufamy, że to początek wspaniałej rowerowej przygody w mroźnym trójwymiarze.

" Wow, ale siedzę wysoko, to jest dla mnie bardzo wygodna pozycja...
To jedzie...
Dobra, zaczynamy prawdziwą jazdę. Jazdaaaaa!!!

Tato! Dobrze zapiąłeś mi kask. Pamiętasz? Bezpieczeństwo jest najważniejsze!;)

Z drogi leszcze!!!"
Wróciła zachwycona i zadowolona:) Dziś od rana szukała kasku i właśnie podróżuje na rowerze w towarzystwie taty:):):)

2 komentarze:

  1. Jeszcze chwila i będzie sama pedałować :))

    OdpowiedzUsuń