poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Nasze cztery kąty, czyli wiosenne porządki



 Mimo tego, iż choroba nas nie opuszcza udało nam się podnieść z kanapy i wykonać w weekend zaległe prace domowe. Wczesna wiosna jest dla nas ryzykowna, musimy unikać zmiennych temperatur, dlatego większość czasu spędzamy w domu. Na szczęście promienie słoneczne wpadają przez okna i pobudzają do działania. Po dwóch tygodniach marazmu i wiecznych smuteczków mąż obdarował mnie pięknymi białymi tulipanami i to (jak się później okazało) był początek zmian...Wrzosy z przedpokoju powędrowały na balkon, a na ich miejsce pojawiły się świeże kwiaty i pierwsze "prawdziwe " buty mojej córki:):) Jestem dumna z mojego męża, bo nie dosyć, że zgodził się na zakup wymarzonych dla Laury butów to jeszcze zdjął żałosne żarówki w salonie ( mimo skandynawskiego trendu nie darzyłam ich wielkim sentymentem hi) i zainstalował nasze indyjskie lampy "z drugiej ręki".


Kiedy my byliśmy w Ikea? Dawno. Przez ten czas półki i ramki zdążyły się porządnie zakurzyć. Na szczęście już cieszymy się efektami małej metamorfozy. W pokoju Laurki "zawisły" półki na książki i od tej pory co miesiąc pojawi się jakaś nowa lektura (małe wiosenne postanowienie, już mam nawet kilka upatrzonych i zaplanowanych), a jak na razie muszę ukrywać przed córką wszystkie cenne pozycje z wiadomych, konsumenckich względów;)



Na zdjęciach widać znanego już w blogowym świecie "Teodora". Jeśli tylko znajdę czas by odpowiednio go zareklamować i polecić na pewno to zrobię.
I nasza sypialnia zmienia nieco wizerunek.
Tak prezentuje się pierwsza część galerii:


Jeszcze bez zdjęć, ale już powoli nabiera charakteru;) Mam upatrzonych kilka dodatkowych elementów w sklepie z antykami i nie tylko, które maja zamknąć całość. Jak tylko zdobędę fundusze to pokażę rezultaty;)

No i najważniejsze zostawiłam na deser:

Planujemy domową i balkonową plantację ziół i kiełków. Mamy już szczypiorek i pietruszkę, czas na kolejne zielone rośliny. Postaram się zdać relację...
Ps. Nie należę do Ruchu Palikota więc nie będzie niczego nielegalnego;)

2 komentarze: