środa, 22 października 2014

18.

Ważna data, a przeszła bez echa.
Nikt nie zauważył. Nikt nie pamiętał.
Każdy we własnym świecie, nie poświęcił ani chwili by pomyśleć co to był za dzień?
Pewne jest, że był on pełen emocji i nerwów. Złe samopoczucie i pesymizm jak grypa rozprzestrzeniał się w naszym domu w zawrotnym tempie. Pozarażani i smutni spędziliśmy czas na krzykach i kłótniach. Już sama straciłam rachubę kto przyniósł ten "wirus"...

Półtora roku jesteśmy we trójkę. Dla Laury to był czas pełen sprzeczności, sielanka z rzadka, często histeria i płacz.  Jednego dnia budzi się z uśmiechem na ustach, kilka następnych z krzykiem. Czasem wydaję mi się, że kryzys macierzyński mamy już za sobą, po czym przychodzi noc pełna wrażeń, a po niej dzień pełen buntu. Mimo to wciąż zdobywamy nowe sprawności:


1. Ulubionym słowem mojej córki, powtarzanym w kółko jest..... "NIE". Pojawia się w ciągu dnia milion razy. O to przykład naszej porannej pogawędki:

Ja:Dobrze Ci się spało?
Laura: Nie!
Ja: Zjesz śniadanie?
L: Nie!
Ja: Masz ochotę na kanapkę?
L: Nie!
Ja: Chodź umyjemy rączki!
L: Nie!
itd.
:)
Nie wiem skąd w takim małym dziecku taka potrzeba ciągłego sprzeciwu?


2. Uczymy się nazywania emocji. Śmiech, radość, zadowolenie, ból, strach, płacz, oczywiście do tych ostatnich zapałała szczególną sympatią i przy każdej okazji udaję, że płaczę, oczekując mojej reakcji:)


3. Uwielbia się wspinać. Krzesła, pufy, fotele nie są dla niej żadną przeszkodą.


4. Wspólne przygotowywanie posiłków stało się już naszą tradycją. Codziennie przygotowujemy sok ze świeżych owoców i warzyw. Ja je myje i obieram, a Laura wrzuca do sokowirówki. Pieczemy wspólnie ciasteczka. Staram się robić takie, które pozwalają na uczestniczenie dziecka w procesie produkcji. Robiłyśmy już maślane i owsiane. Zadaniem Laury jest robienie z ciasta małych kuleczek i układanie ich na blasze. Najlepiej by ciasteczka piekły się dość szybko, bo zdarza się, że czeka przy piekarniku z rękawicą i obserwuje jak się pieką.



Bardzo prosty przepis na ciasteczka owsiane:
-szklanka płatków owsianych,
- dwa banany,
- ulubione bakalie.
Składniki mieszamy i wkładamy do lodówki na 30 min., po tym czasie formujemy kulki i rozgniatamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 st na 15 min. Smacznego!

5. Naszym codziennym rytuałem stało się czytanie przed snem. Kilka linijek, jeden wiersz, a później oglądanie i przewracanie kartek na czas:)Zaczynamy tworzyć dziecięcą biblioteczkę.


6. Najważniejszą częścią garderoby jest czapka (tylko w domu:):):)).


7. Dora i Diego ulubieńcy mojej córki:

 
8. Spotkania towarzyskie...


Razem z Mają spędziłyśmy pierwsze dni życia. Teraz spotykamy się od czasu do czasu "na kawie".

Pozdrawiamy!!

7 komentarzy:

  1. to co opisujesz moglabym w 100% podpisac do siebie i swoje corki;D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? To nadzieja, że nie jesteśmy same w świecie eterycznych i ułożonych dzieci:)

      Usuń
  2. Już 18 :)
    Śliczne zdjęcia ,mała taka fajniutka :)
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. super blog. Nominowałam go! szczegóły u mnie.
    http://diabelkowo.blogspot.com/2014/10/nominacja-do-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, to trudny wiek. Mój młody ma niecałe 14 miesięcy, a też testuje na okrągło słowo "nie". Czapek za to nienawidzi :-). Super przepis na ciasteczka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. jejuniu jaka fajowa dziewuszka :) pozdrawiamy i drzwi otwarte do nas, jeśli masz ochotę :) raczkujemy z tematem ;)
    www.tinyteaspoon.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post ! Ostatnio szukałam dla mojego maluszka kombinezonu dobrego i polskiego znalazłam http://trendydzieciak.pl/catalogsearch/result/?q=kombinezon

    OdpowiedzUsuń