środa, 10 kwietnia 2013

41 tydzień ciąży

    No cóż, okazuję się, że nie da się wszystkiego zaplanować. Według mojego planu już od kilkunastu dni zgłębiałabym tajniki macierzyństwa , a niestety skupiam się jedynie na obserwowaniu swojego ciała.Wyczekuje skurczy niczym wiosny;)a ona wg pogodynek tvn ma nadejść dopiero w następnym tygodniu. I jak żyć Panie Premierze?
Wstępne podsumowanie ostatnich dni:
-mam dość ziółek z liści malin i anyżu bleee,
-mam dość pytań "czy już jesteśmy w trójkę?"
-mam dość analizowania różnych scenariuszy porodu- a z każdym dniem moja wyobraźnia działa intensywniej,
-mam dość....ale cieszę się że czuje się dobrze, że mój organizm przystosował się do tego jakże odmiennego stanu. Dzięki temu mogę w miarę normalnie funkcjonować.
-mogę sprzątać i gotować,
-mogę spacerować,
-mogę prać i prasować.
Kto by pomyślał ze takie czynności sprawią mi satysfakcję.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz