czwartek, 21 lutego 2013

Odsłona pierwsza...

Jak już wcześniej pisałam od niedawna mieszkam w naszym małym mieszkaniu, które wymaga jeszcze wielu zabiegów zanim będzie nadawało się na pokazanie. Dzisiaj przyszedł czas by uchylić rąbka tajemnicy.  Zacznę od pokoju Laury. Co prawda na tą chwile to nie pełna aranżacja, a jedynie baza umożliwiająca dalsza pracę;). Jak tylko zdecyduje się na pościel to przystąpię do pełnej stylizacji:)

Trzeba dodać iż łóżeczko odziedziczyłyśmy po maminej chrześnicy:)Dziękujemy- jeden wydatek mniej:)
Ps. Właśnie otrzymałam informacje, iż nasz wózek został zapakowany i wysłany....możliwe ze już jutro nastąpi chwila prawdy...już nie mogę się doczekać:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz